Jak zbudować łazika marsjańskiego- z udziałem Scorpio 7!

Jak wielu z was pewnie jest świadomych, dwa miesiące temu, po ponad roku projektowania, wreszcie zaczęliśmy budować naszego łazika Scorpio 7, potomka Scorpio X. Ponieważ nasz zespół przechodził duże zmiany organizacyjne oraz personelowe, dla wielu naszych członków było to nowe doświadczenie, generujące szansę do nauki.

Mechaniczne początki…

Od czego zaczyna się proces tworzenia łazika Marsjańskiego? Oczywiście, od koncepcji. Mając Scorpio X byliśmy w stanie nauczyć się na błędach i poprawić niektóre rozwiązania, jak również przetestować nowe. Projektowanie i modelowanie Scorpio 7 zajmowało długie miesiące- w końcu łazik jest złożony z wielu podsystemów, które muszą współpracować ze sobą oraz spełniać zamierzone funkcje.

Najważniejsze dla naszych mechaników, było spełnienie wymagań konkursów CIRC oraz URC– łazik musi mieć wymiary maksymalnie 1,2 x 1,2 m oraz wagę 50 kg. Jednym ze sposobów zejścia z masy łazika było wymienienie silników w kołach oraz wymiana felg na drukowane- są odpowiednio wytrzymałe, jednak o wiele lżejsze. Dodatkowo w naszym manipulatorze, który może być wam znany ze Scorpio X, oprócz karbonowych rur, które są bardzo lekkie i wytrzymałe, wymieniliśmy także główne bloki na lżejsze. Tym sposobem udało nam się otrzymać wymaganą na zawody wagę!

Czas na elektronikę

Kiedy już wszystkie przeszkody zostały rozwiązane, nadszedł czas na zamawianie części i czas oczekiwania. W tym czasie, kiedy nasi mechanicy w niecierpliwości czekają na Świętego Mikołaja z częściami łazika, na scenę wchodzą elektronicy. W celu optymalizacji pracy, specjalnie dla elektroników stworzyliśmy prototyp korpusu łazika, w którym zaplanowano rozmieszczenie komponentów niezbędnych do właściwej pracy. Oczywiście, to także wymagało wielu prób i wysiłków.

Największym problemem, z jakim borykali się nasi elektronicy był brak dostępu do potrzebnych sprzętów. Obecnie na rynku elektronicznym dostęp do większości produktów jest ograniczony, i niestety nie ominęło to też nas. Jednak aby praca nie stała w miejscu, sięgnęliśmy do najgłębszych zakamarków szuflad oraz do Scorpio X’a i udało nam się stworzyć działającego łazika. Serdecznie dziękujemy także naszym sponsorom, którzy dostarczyli nam wiele elektroniki wykorzystywanej w najnowszym łaziku. Tymczasowe rozwiązania, które powstały w ramach potrzeby momentu, powoli są zastępowane, w ramach pojawiania się potrzebnych elementów na rynku.

Rozkład elektroniki

Ostatecznie, rozkład elektroniki został zatwierdzony- Scorpio 7 będzie jeździł!

Śrubokręty w ruch!

Kiedy już wszystkie paczki zostały dostarczone, nasi mechanicy zabrali się za składanie Scorpio 7 w całość- śrubki, wkręty, krew, pot i łzy lały się w laboratorium w tym czasie bez przerwy. Oczywiście nie mogło zabraknąć naszego agenta od zadań specjalnych- szarej taśmy ;).

Ale zaraz zaraz- gdzie w tym całym zamieszaniu mamy miejsce na programowanie? Dzięki kilku niezłomnym Scorpionom, software nigdy nie śpi, i kod do łazika pisany i poprawiany jest na bieżąco- testowany na Scorpio X lub poszczególnych podzespołach Scorpio 7.

Główne stanowisko informatyków Scorpio

Jak więc buduje się łazika Marsjańskiego? Potrzeba wielu prób, nieprzespanych nocy oraz kilku załamań nerwowych, ale przede wszystkim- oddanego zespołu, pełnego pracowitych ludzi! Serdecznie dziękujemy wszystkim członkom koła, za zaangażowanie w nasz Projekt!