#sobotazescorpio – orbitalny lot Starshipa od SpaceX

Kojarzycie z pewnością firmę SpaceX oraz jeden z jej najambitniejszych projektów rakietowych – Starship. Testy tej rakiety ogląda z zapartym tchem rzesza fanów nie tylko Elona Muska i jego przedsiębiorstwa, ale również masa zapalonych fanów eksploracji kosmosu.

Niedawno SpaceX otrzymało kontrakt od NASA na zbudowanie wersji księżycowej Starshipa, która w ramach programu Artemis miałaby zabrać ludzi z powrotem na powierzchnię Srebrnego Globu. Finansowanie, jakie firma ma otrzymać w związku z kontraktem (którego wykonanie miało zostać zawieszone ze względu na odwołanie od decyzji NASA dwóch innych, konkurujących o kontrakt zespołów).

Elon Musk niezrażony zaleceniami zleceniodawcy nie zamierza jednak zwalniać tempa. Po ostatnim, zakończonym pełnym sukcesem locie prototypu SN15 SpaceX chce postawić kolejny krok. A ma być nim pierwszy orbitalny lot Starshipa! Według doniesień lot ten miałby się odbyć jeszcze w tym roku, najszybciej za miesiąc, a najpóźniej w grudniu. Ale co w tym takiego niesamowitego?

Ano mniej-więcej tyle, że Starship zostanie wyniesiony na członie Super Heavy, który odbędzie swój pierwszy lot. Oba człony tej rakiety mają mieć możliwość bycia odzyskiwanymi. Super Heavy ma wylądować pionowo, tak jak robią to boostery Falcona 9. Starship natomiast po ponownym wejściu w atmosferę, zacznie opadać w znany wszystkim pasjonatom sposób „brzuszkiem” do dołu. W ostatniej fazie lotu, tuż nad powierzchnią czy oceanem, statek obróci się i wyląduje pionowo przy użyciu silników.

W daleko idących planach SpaceX planuje łapać Starshipy przy pomocy wieży startowej za kraty sterujące kierunkiem lotu rakiety bez konieczności lądowania. Pozwoliłoby to na zwiększenie reużywalności, jednak obecnie takie testy jeszcze nie są przeprowadzane.

Podsumowując – rakieta wyższa od Saturna V, który zabrał ludzi na Księżyc, zostanie wystrzelona wraz z drugim członem, który będzie niczym innym jak statkiem Starship. Ten okrąży niemal całą Ziemię i w trakcie pierwszego testu podejmie próbę lądowania w wodzie niedaleko Hawajów. Booster Super Heavy po wyniesieniu Starshipa najpewniej wróci i wyląduje na lądzie niedaleko stanowiska startowego. I to wszystko jeszcze w tym roku, a znając SpaceX, to wszystko będzie transmitowane na żywo.

My już nie możemy się doczekać testów na orbicie! A Wy?